Powiedziałam i ruszyłam w stronę mrocznych bagien.
Biegłam do mojej siostry.... Mam nadzieję że nam pomoże...
Rozglądałam się, Po długim biegu zobaczyłam mroczne bagna... Czułam że ona gdzieś tu jest tylko gdzie? Zaczęłam węszyć...
- Luna?
Nie lubię tego miejsca... mogę mieć tylko nadzieję, że nam pomoże...
Byłam już daleko od mojej jaskini.
Rozglądałam się.... gdzie ona może być....
Usłyszałam szelest. Odwróciłam się.
- Luna?
Nie ... to nie ona....
Najeżyłam sierść. Co to może być ?
Z zarośli wyszedł jakiś czarny stwór...
Co to ....
Najeżyło się i na mnie skoczyło... na jego nieszczęście zrobiłam unik. Potwór spadł w bagno... ciągnęło go.
Ja ruszyłam szukać siostry.
<Anubis?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz